„Lecznicza żywność” – recenzja książki

Lecznicza żywność

„Lecznicza żywność” – recenzja książki

Skąd czerpać informacje na temat zdrowia?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że łatwo znaleźć informacje na każdy temat związany ze zdrowiem, wystarczy tylko wpisać odpowiednią frazę w google. Ze względu na fakt, iż wiele artykułów jest sponsorowanych albo pisanych przez niekompetentne osoby, wszystkie docierające do mnie newsy, staram się sprawdzać w co najmniej kilku źródłach. Pochłaniam wiadomości ze stron internetowych (polskich i zagranicznych), z artykułów w prasie bardziej i mniej naukowej i z książek. Na początku grudnia dostałam od siostry książkę, którą pokochałam od pierwszego wejrzenia za jej czytelność. „Lecznicza żywność”, bo o niej mowa, nie ma jeszcze stałego miejsca na mojej półce z prostej przyczyny – zaglądam do niej kilka razy w tygodniu i staram się by zawsze była blisko.

Dr med. Jorge D. Pamplona Roger „Lecznicza żywność”

„Lecznicza żywność” to mała encyklopedia (382 s.) napisana przez doktora medycyny i chirurgii, specjalistę w zakresie chirurgii ogólnej i gastroenterologii, specjalistę w zakresie edukacji zdrowotnej oraz magistra zdrowia publicznego w jednej osobie. Chociaż książka została wydana w 2014 r., muszę przyznać, że wygląda na nieco starszą. Wszystko za sprawą zdjęć, które są dalekie od najnowszych trendów. Dla mnie jednak liczy się treść. Autor poruszył tematykę artykułów spożywczych:

  • korzystnych dla ludzi,
  • korzystnych dla oczu,
  • korzystnych dla układu nerwowego,
  • korzystnych dla serca,
  • korzystnych dla naczyń krwionośnych,
  • korzystnych dla krwi,
  • korzystnych dla układu oddechowego,
  • korzystnych dla układu trawiennego,
  • korzystnych dla wątroby,
  • korzystnych dla żołądka,
  • korzystnych dla jelit,
  • korzystnych dla układu moczowego,
  • korzystnych dla układu rozrodczego,
  • korzystnych dla przemiany materii,
  • korzystnych dla układu kostno-mięśniowego,
  • korzystnych dla skóry,
  • zwalczających infekcje,
  • zwalczających nowotwory.

Na pierwszych stronach znajduje się również skorowidz chorób i skorowidz artykułów spożywczych. Nie czytam tego typu książek od deski do deski, za to zaglądam do nich systematycznie, by odnaleźć informacje na potrzebny mi temat. Wyszukiwanie pożądanych fraz w „Leczniczej żywności” trwa naprawdę krótko. W charakterystyce poszczególnych produktów znajdziemy skład, właściwości, wskazania, przygotowanie, użycie i ciekawostki podane w bardzo przystępnej formie. Bez problemu odkryjemy również zalecenia żywieniowe dla danej jednostki chorobowej.

Za co cenię „Leczniczą żywność”?

  • za formę, czytelność i szybkość wyszukiwania informacji,
  • za brak rozpisywania się (informacje w pigułce),
  • za pierwsze słowa autora o tym, że ludzie mogą spożywać niemal wszystko (zaczynając od wydzieliny gruczołów mlecznych, poprzez nasiona, korzenie, łodygi, liście, kwiaty i kończąc na martwych zwierzętach), co nie znaczy, że powinni jeść dosłownie wszystko,
  • za porównanie ludzkiego organizmu do maszyny (autor porównuje człowieka do samochodu, któremu nie wlewa się byle jakiego paliwa, ale dokładnie to, które ma wyszczególnione w specyfikacji),
  • za to, że autor zwraca uwagę nie tylko na profilaktyczne aspekty żywności, ale również lecznicze.

 

 

 

Manager Zdrowia

Zdrowy styl życia to nie tylko mój wybór, ale też wielka pasja. Nie miałam więc nigdy wątpliwości, że muszę zdobyć medyczne wykształcenie. W efekcie mogę cieszyć się tytułem magistra zdrowia publicznego i dietetyka. W swojej codziennej pracy zajmuję się marketingiem a z moich licznych obowiązków największą radość sprawia mi właśnie pisanie. Kiedy zastanawiałam się jak wykorzystać swoją miłość do tematów zdrowotnych i doświadczenie marketingowe, wpadłam na pomysł promocji zdrowia poprzez copywriting medyczny. Chciałabym, żeby teksty, które piszę na potrzeby swoich klientów i własnego bloga, zachęciły czytelników do wprowadzenia do swojego życia dobrych nawyków i wpłynęły pozytywnie na stan zdrowia.

Dodaj komentarz