Health & Beauty Manager

Blog o zdrowiu i zdrowym podejściu do życia.

zdrowie publiczne

Czy warto studiować zdrowie publiczne?

Zdrowie publiczne – co to?

Zdrowie publiczne to nauka obejmująca zagadnienia związane ze zdrowiem całej populacji. Studia składają się z licencjatu i z magisterki, podczas której wybiera się specjalizację z:

  • promocji zdrowia,
  • epidemiologii, statystyki i informatyki medycznej,
  • organizacji i zarządzania w ochronie zdrowia,
  • ubezpieczeń zdrowotnych i pielęgnacyjnych.

Kierunek oferowany jest przez uczelnie publiczne (uniwersytety medyczne) i prywatne. Chociaż studia są bardzo wymagające, nie cieszą się dobrą opinią i dużym zainteresowaniem. Na zdrowie publiczne może dostać się nawet osoba, która zdała maturę przeciętnie.

Co się robi na zdrowiu publicznym?

Odpowiedź na to pytanie powinna właściwie brzmieć „A czego się nie robi?”. Zdrowie publiczne to bardzo szeroka dziedzina, zatem liczba zajęć, przez które musi przebrnąć student jest imponująca. Dokładanie pamiętam ze swoich czasów studenckich tygodnie, w których codziennie zajęcia zaczynałam ok. 8:00 a kończyłam ok. 19:00-20:00. Pomiędzy zajęciami były tylko krótkie przerwy na dojazd na kolejne zajęcia. Na niemal każdych była wejściówka w formie kartkówki lub odpytywania.

I rok to przede wszystkim zajęcia ogólne, występujące niemal na każdym kierunku medycznym, czyli anatomia, biofizyka, parazytologia, chemia medyczna i pierwsza pomoc. Nie brakuje również przedmiotów takich jak socjologia, psychologia, ekonomia, analiza matematyczna, ochrona środowiska, wychowanie fizyczne i języki obce.

Na II roku studenci zdrowia publicznego uczą się epidemiologii, biochemii, fizjologii, patofizjologii, patomorfologii, genetyki, demografii, zdrowia środowiskowego, edukacji i promocji zdrowia, ratownictwa medycznego, biologii molekularnej, organizacji i zarządzania, ekonomiki, polityki zdrowotnej. W dalszym ciągu każdy ma obowiązek uczestniczyć również w zajęciach wychowania fizycznego i uczyć się języków obcych.

III rok to przede wszystkim czas pisania pracy licencjackiej, co nie oznacza dni wolnych od zajęć. W planie zajęć znajduje się higiena i nadzór sanitarno-epidemiologiczny, żywienie człowieka, media w promocji zdrowia, mikrobiologia, immunologia i alergologia, toksykologia, ochrona radiologiczna i zagrożenia i ochrona przed czynnikami fizycznymi. Poza tym na III roku odbywają się zajęcia kliniczne. Studenci mają świetną okazję by poznać specyfikę pracy w szpitalu. Poznaje się takie specjalizacje jak choroby wewnętrzne, choroby zakaźne, pediatrię, geriatrię, chirurgię, kardiologię, pneumonologię, ginekologię, onkologię, psychiatrię.

Czy warto studiować zdrowie publiczne?

Moim zdaniem zdecydowanie tak! Jeśli ktoś kocha medycynę, chce poszerzyć swoją wiedzę w tej dziedzinie, ale niekoniecznie leczyć pacjentów, to kierunek stworzony dla niego. Zakres tematyczny poruszany podczas pięciu lat spędzonych na uczelni jest naprawdę szeroki. Dlatego uważam, że zdrowie publiczne to niepowtarzalna szansa na zdobycie wielu ciekawych doświadczeń, których nie zdobędzie się nigdzie indziej. Zajęcia w laboratorium pozwalają na „zabawę” z DNA, zajęcia kliniczne to szansa na sprawdzenie jak szpital wygląda od podszewki (widziałam jak wygląda resekcja żołądka!), a pozostałe informacje nabyte podczas studiów pomagają niejednokrotnie choćby w życiu prywatnym. Oczywiście zdrowie publiczne ma swoje minusy… Dla mnie były nimi na pewno wszystkie zajęcia matematyczne czy filozoficzne. Sporo problemów sprawiała mi biofizyka, która do tej pory kojarzy mi się jedynie z czarną magią. Problemem jest również liczba godzin, które trzeba spędzić na uczelni. Studenci zdrowia mają więcej zajęć niż choćby wydziału lekarskiego.

Gdzie pracować po zdrowiu publicznym?

Wielu młodych ludzi zniechęca do wybrania zdrowia publicznego nieciekawa sytuacja zawodowa absolwentów. Studia teoretycznie mają kształcić managerów zdrowia, managerów ochrony zdrowia. To właśnie oni powinni kształtować w naszym kraju politykę zdrowotną czy zarządzać placówkami medycznymi. W rzeczywistości jest to mało realne. Absolwenci zdrowia publicznego nie są doceniani na rynku pracy. Prawda jest jednak taka, że jeśli ktoś bardzo pragnie podążać drogą zawodową zgodną ze swoim wykształceniem, da radę zawalczyć o siebie i pracować w zawodzie. Mimo że nie było to łatwe, starałam się godzić studia z pracą. Zdobywałam w ten sposób nie tylko wykształcenie, ale i doświadczenie zawodowe. Już na starcie miałam przewagę nad moimi znajomymi. Pracodawcy doceniali, że jestem zorganizowana, punktualna i wiem już czym jest praca. Odkąd skończyłam studia, nie byłam bezrobotna nawet na chwilę, a zdrowie jest stale obecne w moim życiu. Co robią moi znajomi z kierunku? Różnie, część z nich pracuje w NFZ czy w sanepidzie. Wśród moich koleżanek są też asystentki stomatologiczne i rejestratorki. Najszerszą grupę stanowią jednak osoby, które nie związały swojej drogi zawodowej z medycyną. Jestem jednak przekonana, że jeśli ktoś studiuje zdrowie z powołania, na pewno znajdzie w systemie ochrony zdrowia miejsce dla siebie.

Manager Zdrowia

Zdrowy styl życia to nie tylko mój wybór, ale też wielka pasja. Nie miałam więc nigdy wątpliwości, że muszę zdobyć medyczne wykształcenie. W efekcie mogę cieszyć się tytułem magistra zdrowia publicznego i dietetyka. W swojej codziennej pracy zajmuję się marketingiem a z moich licznych obowiązków największą radość sprawia mi właśnie pisanie. Kiedy zastanawiałam się jak wykorzystać swoją miłość do tematów zdrowotnych i doświadczenie marketingowe, wpadłam na pomysł promocji zdrowia poprzez copywriting medyczny. Chciałabym, żeby teksty, które piszę na potrzeby swoich klientów i własnego bloga, zachęciły czytelników do wprowadzenia do swojego życia dobrych nawyków i wpłynęły pozytywnie na stan zdrowia.

4 thoughts on “Czy warto studiować zdrowie publiczne?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *