Health & Beauty Manager

Blog o zdrowiu i zdrowym podejściu do życia.

Sezonowe owoce we wrześniu

Sezonowe owoce we wrześniu

Uwielbiam lato. Zdecydowanie. I nie chodzi tylko o sezon urlopowy, wakacje, wypady nad wodę i niosące chęci do życia słońce. Lato to dla mnie smak truskawek, malin, borówek, arbuza, nektarynek, brzoskwiń… Uwielbiam ich kolor, zapach, smak i to jak inspirują do przygotowywania posiłków. A co kiedy lato ustępuje miejsca jesieni a na kolejne sezonowe, letnie owoce trzeba czekać cały rok? Sprawdźmy, jakie owoce pojawiają się we wrześniu.

Wrzesień: owoce sezonowe, które warto kupować

To, które owoce dostępne będą w sprzedaży, w dużej mierze zależy od pogody. W pierwszej połowie sierpnia usłyszałam, że Pani na rynku handluje już późną odmianą malin, która zwykle jest dostępna pod koniec sierpnia i na początku września. Faktycznie, aktualnie mamy końcówkę sierpnia i trudno kupić maliny. Podobnie sytuacja ma się z innymi owocami, chociaż mam wrażenie, że jednak nektarynki i brzoskwinie są nadal powszechnie dostępne.

Winogrono

Owocem, na który warto zwrócić uwagę o tej porze, jest winogrono. Pomimo dużej ilości zawartego cukru i wysokiej kaloryczności, powinno pojawiać się w diecie. Ceni się je przede wszystkim za obecność naturalnych przeciwutleniaczy: flawonoidów, witaminy C i witaminy A. Dzięki swojemu składowi wykazuje działanie antynowotworowe oraz pozytywnie wpływa na układ krążenia.

Śliwki

Przyznaję, że śliwki kojarzą mi się w pierwszej kolejności z tym, co nie jest zbyt zdrowe: śliwki w czekoladzie, knedle ze śliwkami albo ciasta, jednak wymienione pozycje lepiej ograniczyć 🙂 Śliwki to przede wszystkim błonnik – pektyny w nich zawarte mają działanie przeczyszczające, dlatego ich nadmiar może zakończyć się nieprzyjemnie. Śliwki jedzone w umiarze, oczyszczą dokładnie jelita, pomogą uniknąć zaparć i zmniejszą ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Poza tym śliwki są źródłem witaminy A oraz E, a także potasu, żelaza czy magnezu.

Jabłka

Z początkiem jesieni zawsze kojarzą mi się jabłka. To właśnie w tę porę roku nie mam problemu z zastosowaniem się do zaleceń żywieniowych głoszących, że należy spożywać jedno jabłko dziennie. Twardy i soczysty owoc to dla mnie idealne drugie śniadanie lub podwieczorek. Dlaczego warto na stałe uwzględnić w swojej diecie jabłka? Ponieważ są cennym źródłem witamin (głównie witaminy C), mikroelementów (wapnia, żelaza, magnezu, fosforu…) i błonnika. To właśnie dzięki błonnikowi jabłka wykazują właściwości przeciwmiażdżycowe i przeciwnowotworowe (zapobiegają rakowi jelita grubego). Jabłka regulują pracę jelit, są więc wskazane przy zaparciach, ale również w przypadku osób, które nie wykazują problemów gastrologicznych. Nie należy obierać ich ze skórki, ponieważ wyrzuca się wraz z nią to, co wartościowe dla organizmu.

Gruszki

Gruszki to kolejne owoce zapobiegające zaparciom. Podobnie jak jabłka czy śliwki zawierają dużo błonnika. Zapewniają więc nie tylko oczyszczenie jelit, ale również poczucie sytości. Ich wyjątkową cechą jest zawartość jodu i boru, składników mineralnych, które nie jest powszechne w pożywieniu. Jod wspiera pracę tarczycy, bor natomiast szarych komórek.

 

Koniec lata nie oznacza, że musimy zapomnieć o owocach jagodowych na cały rok. Wystarczy w sezonie zakupić więcej truskawek czy jagód i je zamrozić. Jeśli w zamrażarce nie ma wystarczająco miejsca na gromadzenie zapasów, zawsze można skorzystać ze sklepowych mrożonek. Owoce, które się w nich znajdują, będą z pewnością zdrowsze niż te, które niedługo pojawią się na sklepowych półkach. Piękne, dorodne truskawki, które kuszą w działach owocowo-warzywnych zimą, są nafaszerowane chemią i z pewnością nie wpłyną korzystnie na zdrowie.

 

Manager Zdrowia

Zdrowy styl życia to nie tylko mój wybór, ale też wielka pasja. Nie miałam więc nigdy wątpliwości, że muszę zdobyć medyczne wykształcenie. W efekcie mogę cieszyć się tytułem magistra zdrowia publicznego i dietetyka. W swojej codziennej pracy zajmuję się marketingiem a z moich licznych obowiązków największą radość sprawia mi właśnie pisanie. Kiedy zastanawiałam się jak wykorzystać swoją miłość do tematów zdrowotnych i doświadczenie marketingowe, wpadłam na pomysł promocji zdrowia poprzez copywriting medyczny. Chciałabym, żeby teksty, które piszę na potrzeby swoich klientów i własnego bloga, zachęciły czytelników do wprowadzenia do swojego życia dobrych nawyków i wpłynęły pozytywnie na stan zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *