Health & Beauty Manager

Blog o zdrowiu i zdrowym podejściu do życia.

Jabłka pod owsianą kruszonką

Pyszne jabłka pod owsianą kruszonką

Jesień mocno zaakcentowała swoje przybycie. Deszcz, wiatr i niska temperatura skutecznie zniechęciły mnie w niedzielę do wyjścia z domu. Podczas robienia kolejnej gorącej herbaty, zwróciłam uwagę na misę pełną jabłek, która zdobiła parapet w kuchni. Nie miałam ochoty na zimne, surowe jabłko. Wtedy wpadłam na pomysł przygotowania całkiem zdrowego deseru. Były nim jabłka pod owsianą kruszonką lub jak kto woli – crumble z jabłkami. Szybkie przygotowanie, piękny zapach unoszący się z piekarnika i rewelacyjny smak. Godne polecenia szczególnie na smutne, jesienne popołudnia.

 

Składniki:

4-5 jabłek

1 łyżka masła

1 łyżeczka cynamonu

garść rodzynków

100 g płatków owsianych

150 g mąki pszennej

kilka kropli ekstraktu z wanilii

50 g cukru

150 g zimnego masła

 

Jabłka należy obrać i pokroić w kosteczkę. Na patelni roztopić masło, wsypać na nią następnie jabłka i rodzynki, doprawić cynamonem. Całość trzymać na patelni tak długo, aż jabłka się zarumienią.

Do miski wsypać płatki owsiane, mąkę i cukier. Dodać następnie kilka kropli ekstraktu z wanilii i pokrojone na mniejsze kawałki masło. Całość zagnieść.

Naczynie żaroodporne delikatnie wysmarować masłem. Na dnie ułożyć jabłka i przykryć je kruszonką.

Piec ok. 45 minut aż kruszonka ładnie się zarumieni.

 

Co zrobić, aby deser był jeszcze zdrowszy lub mniej kaloryczny?

Jabłka pod owsianą kruszonką mogą być jeszcze zdrowsze, jeśli cukier, nazywany przez wielu białą śmiercią, zastąpimy erytrolem. Erytrol jest zdecydowanie lepszym zamiennikiem. Jego największą zaletą jest to, że jego indeks glikemiczny wynosi zero, co oznacza, że nie wpływa na poziom glukozy we krwi. Poza tym ma ok. 10 razy mniej kalorii niż cukier, co pewnie zadowoli wszystkie osoby liczące kalorie. Przeciwnicy mąki pszennej, mogą spokojnie wykorzystać inny rodzaj mąki. Polecam owsianą lub migdałową.

Manager Zdrowia

Zdrowy styl życia to nie tylko mój wybór, ale też wielka pasja. Nie miałam więc nigdy wątpliwości, że muszę zdobyć medyczne wykształcenie. W efekcie mogę cieszyć się tytułem magistra zdrowia publicznego i dietetyka. W swojej codziennej pracy zajmuję się marketingiem a z moich licznych obowiązków największą radość sprawia mi właśnie pisanie. Kiedy zastanawiałam się jak wykorzystać swoją miłość do tematów zdrowotnych i doświadczenie marketingowe, wpadłam na pomysł promocji zdrowia poprzez copywriting medyczny. Chciałabym, żeby teksty, które piszę na potrzeby swoich klientów i własnego bloga, zachęciły czytelników do wprowadzenia do swojego życia dobrych nawyków i wpłynęły pozytywnie na stan zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *