Prozdrowotne benefity dla pracowników – mój subiektywny przegląd 10 benefitów

prozdrowotne benefity pozapłacowe

Prozdrowotne benefity dla pracowników – mój subiektywny przegląd

Benefity pozapłacowe nie są już niczym zaskakującym, pracownicy traktują większość z nich jak standard, nie wyróżnik. Do takiej sytuacji przyczynił się pewnie “rynek pracownika” i konieczność wyróżnienia się firmy na tle konkurencji, by potencjalny kandydat skusił się na zatrudnienie właśnie w “naszej” firmie. Z moich obserwacji wynika, że to właśnie prozdrowotne benefity pozapłacowe są najbardziej popularne. Trudno się dziwić, pracodawca ma w tym swój ukryty interes. Dbając o zdrowie pracownika, zmniejsza ryzyko jego absencji spowodowanej zwolnieniem lekarskim. Zdrowy, wypoczęty, zadowolony pracownik jest też bardziej efektywny zawodowo.

 

Pracując od 16 r.ż., mogę się pochwalić już kilkunastoletnim doświadczeniem zawodowym (chociaż brzmi to dla mnie przerażająco). Miałam okazję pracować w różnych firmach i spotykać się z wieloma benefitami związanymi ze zdrowiem. Poniżej moja ocena wybranych.

 

  1. Prywatna opieka medyczna – to najpopularniejszy w Polsce benefit pozapłacowy. Czy jest potrzebny? Moim zdaniem nie zawsze. Pierwszy pakiet, który posiadałam, był świetny. Obejmował placówki jednej sieci i wszystkie dostępne specjalizacje lekarskie. Zachęcił mnie do gruntownego sprawdzenia organizmu. Skorzystałam choćby z badań krwi, wizyty u okulisty, dermatologa, endokrynologa… Sprawdzałam każdą rzecz, która kiedykolwiek budziła mój niepokój. Z punktu widzenia pracownika: super. Z punktu widzenia pracodawcy: pracodawca opłaca abonament, pod względem finansowym nie ma dla niego znaczenia, jak często pracownik korzysta z pomocy lekarskiej. Poza tym jego pracownik jest pod stałą opieką medyczną – zmniejsza się ryzyko nagłych i długich zwolnień. Na wizyty w prywatnych placówkach można zapisywać się do późnych godzin wieczornych, dzięki czemu pracownik nie musi wychodzić w trakcie pracy. Zwykle docenia również to, że nie musi płacić za prywatne wizyty. Nie zawsze jest jednak tak kolorowo.
  2. Karty sportowe – to dla mnie jeden z najfajniejszych prozdrowotnych benefitów pracowniczych. Zachęca do uprawiania sportu a jak wiadomo, aktywność fizyczna nie tylko przyczynia się do lepszej sylwetki, ale wpływa pozytywnie na pracę całego organizmu. Poza tym podczas ćwiczeń redukuje się stres, którego wielu z nas w pracy nie brakuje. Na tym beneficie pozapłacowym zyskuje zarówno pracownik jak i pracodawca. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez karty sportowej. Systematycznie korzystam z usług mojego osiedlowego fitness clubu i sporadycznie z innych – w moim przypadku karta zapewnia mi wielką oszczędność.
  3. Owoce – darmowe owoce raz na miesiąc, tydzień czy codziennie? To zależy od budżetu firmy. Myślę jednak, że zdrowa przekąska to zawsze dobry pomysł!
  4. Darmowe posiłki – dieta ludzi zapracowanych często nie wygląda najlepiej. Cechuje ją brak regularności, brak pełnowartościowych posiłków i nadrabianie przy pomocy ciasteczek, cukierków, słodkich bułek i dużych ilości kawy. Spotkałam się z firmami, które oferują pracownikom darmowe śniadania w miejscu pracy lub karty lunchowe, dzięki którym pracownik może samodzielnie wybrać posiłki w biurowym barze. Zdrowe odżywianie to podstawa – świetnie, że niektórzy pracodawcy dbają o to, by ich pracownicy jedli zdrowo.
  5. Pokoje relaksacyjne – akurat żaden mój pracodawca nie oferował pokoi relaksacyjnych, więc nie miałam okazji w nich bywać. Zawsze wydawało mi się jednak, że nie miałabym czasu na korzystanie z takiego pokoju. Z drugiej jednak strony pokój relaksu to szansa na odpoczynek oczu od ekranu, rozruszanie się i chwilę uspokojenia – brzmi dobrze.
  6. Skrócenie czasu pracy – to benefit pozapłacowy o którym marzę! Marzę, by polskie firmy uwierzyły wreszcie w wyniki badań, które głoszą, że skrócenie czasu pracy nie wpływa negatywnie na wynik finansowy przedsiębiorstwa, w wielu przypadkach jest wręcz przeciwnie. Nie ukrywajmy, nasze mózgi mają ograniczone zdolności, nie da się być skupionym i pracować na pełnych obrotach non stop. Tymczasem od wielu pracowników oczekuje się nadgodzin (najlepiej darmowych) i pracy w weekendy. Do czego to prowadzi? Do spadku efektywności, przemęczenia, rozdrażnienia, chorób, zwolnień lekarskich a w końcu do zmiany pracy. Przecież każdy ma tak, że gdy jest wypoczęty, wykonuje zadania lepiej, jest bardziej kreatywny, bardziej mu się chce. Dlaczego więc tylu pracodawców tego nie dostrzega?
  7. Dodatkowe wynagrodzenie za niepalenie – to był jeden z najciekawszych benefitów, z którym się spotkałam. Każdy pracownik był proszony o wypełnienie deklaracji, w której zaznaczał, czy pali papierosy w godzinach pracy (firma liczyła ok. 40-60 pracowników, wszyscy się znaliśmy i łatwo było zweryfikować uczciwość). Jeśli nie palił, dostawał co miesiąc nagrodę finansową. Nie były to duże pieniądze, ale…! Czy to nie denerwujące, że podczas gdy Wy spędzacie cały czas pracy przy biurkach, Wasi koledzy wychodzą co godzinę na fajkę? Jeden z moich pracodawców postanowił więc docenić finansowo tych, którzy nie palą. Dodatkowo zachęcał tych, którzy palą do walki z uzależnieniem.
  8. Home office – pewnie home office może dziwić na liście prozdrowotnych benefitów pracowniczych. Chwilę się zastanawiałam czy to dobry pomysł, żeby w taki sposób podejść do pracy z domu, jednak doszłam do wniosku, że tak. Atmosfera w pracy potrafi być szkodliwa – sztuczne oświetlenie, hałas, napięta atmosfera, niewygodne krzesła… Pozostanie w domu to szansa na chwilę wytchnienia od codziennego pędu. Poza tym home office to świetna alternatywa dla osób przeziębionych, które czują się na siłach, żeby pracować. Wykorzystując dni pracy z domu, mogą pozostać w łóżku, poleżeć w cieple i wyzdrowieć, unikając antybiotyku i zwolnienia lekarskiego. Plusem dla pracodawcy jest także to, że izolując chorego pracownika, zmniejsza ryzyko rozprzestrzeniania się zarazków i epidemii w swojej firmie.
  9. Dofinansowanie leków – to może nie jest najpopularniejszy benefit pozapłacowy, natomiast warto zwrócić na niego uwagę. Polscy pacjenci wielokrotnie nie wykupują leków, ponieważ ich na to zwyczajnie nie stać. Pracodawca oferując w swojej firmie dofinansowanie do leków, może być spokojniejszy o swojego pracownika i o jego powrót do zdrowia.
  10. Rehabilitant, dietetyk, psycholog – dostęp do tych zawodów medycznych w miejscu pracy to również dobry pomysł o zadbanie o zdrowie swoich pracowników. Chyba najpopularniejszy w Polsce jest rehabilitant, który oferuje kilkunastominutowy masaż w miejscu pracy. Taki benefit to szansa dla pracownika na chwilę relaksu i rozluźnienie spiętych mięśni.

A na koniec anegdotka 🙂 Kiedyś pracowałam w jednym pokoju z dyrektorem działu i całym zespołem, atmosfera była przyjemna, wyluzowana. Była zima, słońce zachodziło dość wcześnie. Wychodząc z pracy po 16:00, nie miałam szansy pobyć nawet chwili na słońcu, bardzo mi tego brakowało. Jednego dnia, gdy do końca pracy zostało mi jeszcze ok. 2-3 godzin, zatrzymałam się na chwilę przy oknie i powiedziałam do swoich współpracowników: “Ale jest pięknie, błękitne niebo, świeci słońce… Heh, jak wyjdziemy, to znowu będzie ciemno. Chciałabym, żeby przyszła już wiosna.”. Dyrektor odparł: “Wyjdź teraz, to zobaczysz jeszcze słońce”. Zareagowałam śmiechem, nie potraktowałam tego poważnie. Życie zawodowe przyzwyczaiło mnie raczej do “zostań dłużej, a nie – wyjdź wcześniej”. Następnie dyrektor zapewnił mnie, że mówi serio, dopytał, co z pilnych rzeczy zostało mi jeszcze do zrobienia i skomentował, że naprawdę mogę wyjść – świat się nie zawali, jak resztę obowiązków zostawię na inny dzień, skoro potrzebuję słońca, to pójdę na spacer, odpocznę i wrócę jutro z nowymi pomysłami i z większym zapałem.

 

Życzę wszystkim dyrektorów z taką wyrozumiałością a dyrektorom takiej wyrozumiałości!

 

Pracownik wypoczęty = pracownik szczęśliwy = pracownik efektywny!!!

 

Manager Zdrowia

Zdrowy styl życia to nie tylko mój wybór, ale też wielka pasja. Nie miałam więc nigdy wątpliwości, że muszę zdobyć medyczne wykształcenie. W efekcie mogę cieszyć się tytułem magistra zdrowia publicznego i dietetyka. W swojej codziennej pracy zajmuję się marketingiem a z moich licznych obowiązków największą radość sprawia mi właśnie pisanie. Kiedy zastanawiałam się jak wykorzystać swoją miłość do tematów zdrowotnych i doświadczenie marketingowe, wpadłam na pomysł promocji zdrowia poprzez copywriting medyczny. Chciałabym, żeby teksty, które piszę na potrzeby swoich klientów i własnego bloga, zachęciły czytelników do wprowadzenia do swojego życia dobrych nawyków i wpłynęły pozytywnie na stan zdrowia.

1 Comment

  1. Niestety to wszystko funkcjonuje raczej w większych firmach jak na razie. Jednak myślę, że kierunek jest jak najbardziej dobry i wraz ze wzrostem świadomości na temat zdrowego stylu życia to będzie coraz bardziej popularne 🙂